); } if (is_archive()

O związkach nieudanych czyli dysfunkcjonalnych…

przez w 24/11/11 o 7:27 pm

Pisząc o związkach trudno tu nie napisać o związku rodzicielskim (relacji rodzic – rodzic – dziecko) od strony jej dysfunkcjonalności (nie spełniającej swojej funkcji)
Poprzez historię swojej rodziny warto spojrzeć na swoje aktualne i przeszłe związki partnerskie O rodzinach dysfunkcjonalnych napisano już dużo wskazując na takie problemy jej zaburzenia jak: przemoc, alkoholizm i inne uzależnienia, wykorzystywanie seksualne dzieci, kazirodztwo….
Tutaj jednak poruszę też inne wątki które mogą mieć wpływ (i często mają) na to jak sobie radzimy teraz w bliskim, intymnym kontakcie z bliską nam osobą….
Na rodzinę warto patrzeć jak na zamknięty system, gdzie poszczególne elementy (członkowie rodziny) są ze sobą powiązane i zachodzą pomiędzy nimi relacje. Na rodzinę można spojrzeć jak na system ze sobą powiązanych relacji… Każda osoba w rodzinie (w systemie) jest związana z każdą inną w określony sposób….
Rodzina funkcjonuje poprzez zaspakajanie różnorodnych potrzeb jej członków. Dysfunkcjonalność rodziny przejawia się na wiele sposobów.

To zaburzony system rodzinny gdzie osoby wobec siebie nawzajem (a w szczególności wobec dziecka)
– się poniżają, nie akceptują się wzajemnie i nie zauważają się nawzajem;
– fizycznie i emocjonalnie są daleko od siebie (opuszczenie);
– nie okazują, nie ujawniają wobec siebie i swoich dzieci emocji;
– nie uznają, nie akceptują swojej i cudzej ekspresji (brak spontaniczności);
 nadużywają siebie nawzajem fizycznie, psychicznie, seksualnie (przemoc);
– wykorzystują innych do zajmowania się swoimi problemami:
– przez odmawianie swojego czasu, uwagi i wskazówek innym (głównie dzieciom)
– przez bezwstydne, nie uznające własnych granic działanie;
– ukrywają i zaprzeczają wstydliwym sekretom rodziny (np. alkoholizm) wobec świata zewnętrznego, tak, że to właśnie dzieci muszą chronić te sekrety aby utrzymać „równowagę” rodziny.

Każdy z nas wchodząc w związek wnosi do niego swoje doświadczenia, nastawienia, system wartości, swoje oczekiwania i swój światopogląd, swój system wartości.
Każdy z nas ma też swój bagaż emocjonalny, w który został wyposażony w dzieciństwie….
W dorosłym życiu korzystamy z całego naszego zasobu i jeżeli nasze doświadczenia są dysfunkcyjne oparte głównie na braku miłości i szacunku to zazwyczaj powielamy te doświadczenia (nieświadomie) w kolejnym naszym „dorosłym” już związku.

Dysfunkcjonalny związek łączy wszystko prócz bliskości, intymności i szacunku czyli podstawowych cech charakteryzujących więź i miłość.
Oto co cechuje taki związek:
1. zaprzeczanie – nieodbieranie rzeczywistości takiej jaka jest;
2. kontrola – daje poczucie władzy przez iluzję przekonania że ma się wpływ na zachowania i emocje innych i że można przewidzieć bieg zdarzeń;
3. oskarżanie – pozwala poczuć ulgę za własny brak odpowiedzialności jak też pozwala ukryć swoje przykre uczucia jak lęk czy wstyd przed sobą samym
4. perfekcjonizm – sposób na maskowanie własnego poczucia bycia gorszym, słabszym;
5. iluzja – tworzenie mitów w miejsce realnych przeżyć i odczuć: „cementuje” chory system;
6. brak zaufania – na zasadzie „nie ufaj nikomu bo możesz być zraniony”; pogłębia emocjonalny dystans i prowadzi do niezaspokajania naszych potrzeb.

Osoby w dysfunkcjonalnym związku są z innymi poprzez uległość i agresję a nie poprzez żywy autentyczny kontaktPodstawa kontaktu z drugim człowiekiem to zaufanie którego tutaj również brakuje…..
Tutaj zakreśliłem tylko fragmentarycznie różne problemy jakie się pojawiają w rodzinach dysfunkcyjnych a później są powielane w innych związkach…
Myślę, że warto patrzeć na siebie i związek swój partnerski przeszły czy obecny poprzez pryzmat naszych doświadczeń. Doświadczeń, które często są trudne i bolesne. Ale też z takim poczuciem i nastawieniem, że to co trudne i bolesne nie musi decydować o obecnym naszym życiu…….

Podobne artykuły:


2 komentarze do “O związkach nieudanych czyli dysfunkcjonalnych…”

  1. Anonymous

    Lis 27th, 2011

    >Na szczęście mamy zdolność myślenia i wolność wyboru. Jeżeli zadamy sobie sprawę z kierujących nami dysfunkcyjnych "przyzwyczajeń" z przeszłości, możemy od nich odejść. Mamy możliwość budowania i przekazywania swoim dzieciom nowych postaw. Czas pokaże, czy lepszych…Pozdrawiam, A.

    • Tomasz Sobolewski

      Gru 10th, 2011

      na szczęście jesteśmy osobami które mogą zmieniać siebie i swoje przyzwyczajenia… 🙂

Leave a Reply