); } if (is_archive()

Zaloty – oddzielanie fałszu od prawdy.

przez w 16/01/13 o 10:40 pm

1zalotyZaloty sprawiają, że staramy się ufać pomimo wcześniejszych ran. Do głosu dochodzą nasze mechanizmy obronne, które budowaliśmy wiele lat. Często zdarza się tak, że każdy z partnerów przeżywa stare traumatyczne rany wyniesione z dzieciństwa. Jeśli w dzieciństwie nie nauczono nas czym jest miłość, to bycie z kimś staje się bardzo trudne i powoduje ucieczkę do wyuczonych mechanizmów obronnych. Najgorsze piętno jakie można wynieść z dzieciństwa to przekonanie, że twoje wzory miłości są jednocześnie wzorami zdrady. Tak się dzieje w przypadkach nadużyć; emocjonalnych, fizycznych czy seksualnych. Najczulsza wtedy pieszczota zawiera w sobie groźbę bolesnego uderzenia. I jak na ironię, te dzieci później w życiu dorosłym są najbardziej spragnione miłości, ale z powodu odczuwanego nadmiernego zagrożenia, najszybciej wycofują się z zaangażowania.

Kochający rodzice muszą bowiem nauczyć swoje dzieci, że w świecie istnieją nie tylko zagrożenia. U dzieci kształtuje się równowaga między miłością a potrzebą, kiedy mają choć jedną osobę, która ich nigdy nie zawiedzie. Gdy dziecko uczy się miłości od rodziców, ma przekonanie, że kocha je cały świat. Te przekonanie staje się elementem jego dorosłej rzeczywistości.

Zaloty to możliwość zbudowania relacji opartej na prawdziwej miłości. Rozwinięcia swojej świadomości, wypracowania swojej definicji co to znaczy kochać się nawzajem. Wiele jednak rzeczy które uznajemy za miłość, naprawdę są czymś innym. Przyjmujemy takie wersje miłości do jakich jesteśmy przyzwyczajeni i jakich nas nauczono. 

Zdanie ”kocham cię” zawiera tyle znaczeń i oczekiwań, które nie mają nic wspólnego z prawdziwą miłością. Niewątpliwie, ktoś w przeszłości mówił nam „kocham cię” mając na myśli „kocham cię, jeżeli…”. Oczekiwania jakie żywimy wobec innych, bez względu na to jak mogą wydawać się rozsądne, zawierają element fałszu, który z prawdziwą miłością nie ma nic wspólnego. Fałszywa miłość może opierać się na braku realizmu, gdy idealizujemy drugą osobę i oczekujemy, że dzięki niej rozwiążemy wszystkie swoje problemy. Nasza idealna fantazja na temat wymarzonego partnera zakłada nam klapki na oczy. Za pomocą projekcji przypisujemy własne przekonania innym ludziom. Jeśli ktoś wierzy, że nikt go nie pokocha rzutuje na innych swój brak samoakceptacji. Zamiast przyznać się do swoich własnych przekonań, uznaje, że to z innymi jest coś nie w porządku.

Poza projekcją i fantazją fałszywa miłość może przybierać inne formy. Może to być przemożne przekonanie, że w twoich doświadczeniach czegoś ci brakuje. Brakuje pozytywnych obrazów, które mogłyby nasycić twoje serce. Najbardziej okrutne dla małych dzieci jest ignorowanie ich dziecięcej potrzeby miłości poprzez wyrażaną obojętność dorosłych. Kierowany do serca dziecka przekaz, że ta potrzeba niezbyt się liczy, potęguje w życiu dorosłym tym, że takim osobom trudno jest okazać prawdziwą miłość. 

Przekonanie o tym jak czysta i niewinna może być miłość, to fundament pod związek miłosny. „Miłość oddaje się sama; nie można jej kupić”. Jeśli kobieta czy mężczyzna czują, że za bycie kochanym trzeba zapłacić pewną cenę, to ich doświadczenie miłości staje się kalekie. Jest ono zakłócone transakcją, rywalizacją potrzeb, gdzie są zwycięzcy i przegrani. Ulegamy bardziej żądzy niż miłości, kiedy gonimy za seksem, władzą, bezpieczeństwem i komfortem. Wszyscy opowiadamy się za miłością a jednak nią nie żyjemy. Zaloty też mogą być wstępem do układu gdzie będzie panował obustronny egoizm. Kiedy to mężczyzna i kobieta unikają ujawnienia swoich najgłębszych obaw i niepewności koncentrując się na tym, co ich związek da „mnie”.

Zaloty są prowokacją do tego, aby troskliwe splatać nić miłości, która będzie odporna na rozerwanie. Prawdziwa miłość pozwala wtedy obojgu rozmontować własne mechanizmy obronne. Jednak wiele par wiąże się po to, aby stworzyć „my”, które jest silniejszą wersją „mnie”. Jeśli jednak para ta, tak jak jednostka, ugania się za władzą i pieniędzmi czy komfortem i bezpieczeństwem miłość gubi się po drodze.  W pogoni za tymi rzeczami bardziej przydatny jest instynkt zabójcy niż kochające serce.

W każdy związku potrzeby ego dochodzą do głosu. Problem pojawia się wtedy, gdy ich potrzeby zakłócają delikatny rozwój miłości w aspekcie duchowym. „Wyzwolić nas może tylko miłość, ponieważ antidotum na lęk jest prawda”. Radość zakochania to ucieczka od ego, od jego poczucia zagrożenia. Ta ucieka jest tym, czego naprawdę pragniemy. Miłość wzbudza w nas niejednoznaczne uczucia, a tym czasem ego chce mieć pewność. Kiedy jesteśmy zakochani, w fazie zalotów przeżywamy to co dla ego jest nie do przyjęcia – zmieszanie, spontaniczność, beztroskość. Zakochany jest więc obnażony, zdumiewający i ciągle inny.

Miłosne zaloty i miłosna podróż byłaby być może nie do zniesienia, gdyby nie obecna w niej pasja, która daje nam odwagę – ślepą odwagę zakochanym. To ślepa mądrość zakochanych, ponieważ pewność jaką daje nam ego jest iluzoryczna. Niepewność jest być może podstawową zasadą życia.

Podobne artykuły:


Leave a Reply